Pasje naszych uczniów

Dobrze jest znaleźć sobie hobby, które tak człowieka wciąga, i sprawia, że z radością czeka się na kolejny tydzień, zamiast ponuro liczyć dni. (Cecelia Ahern)

 

Gabriela Goździewicz – „Taniec pozwala zawsze być sobą…”

Jestem Gabrysia. Mam wiele pasji, ale największą jest taniec. To jemu poświęcam większą cześć mojego wolnego czasu. Kocham muzykę i to, że mogę się z nią utożsamiać poprzez ruch. Gdy tańczę, jestem po prostu szczęśliwa. Moja przygoda z tańcem trwa od przedszkola. Zaczęło się od tańca towarzyskiego i poprzez hip-hop dotarłam do tańca współczesnego, który doskonalę już od 6 lat, tańcząc w „SZAFIE- teatrze tańca”.  W tym stylu tanecznym najważniejsze są emocje. To, jak tańczysz, zależy od nich. Opowiadasz historie i pokazujesz wszystkie uczucia, jakie towarzyszą ich bohaterom. Od kilku lat z moją przyjaciółką – Darią Jamrozik – dzielimy się naszą pasją z kolegami i koleżankami ze szkoły. Stworzyliśmy grupę taneczną „SkyClub”, dla której wspólnie tworzymy choreografie i uczymy innych czerpać radość z tańca, a przy okazji tworzyć ciekawe projekty.

Maria Judasz – Muzyczny uśmiech

Mam na imię Marysia. Moją największą pasją jest muzyka, rozwijam się w grze na pianinie i w śpiewaniu. Przygodę z pianinem zaczęłam już w wieku 6. lat. Od tego czasu chodziłam na prywatne lekcje pianina, jednak w 5 klasie, mając 11 lat poszłam do Państwowej Szkoły Muzycznej, gdzie przez 4 lata kształciłam się pod kątem teorii muzyki i muzyki klasycznej w klasie fortepianu u Pani K. Bujakiewicz. Rok temu skończyłam I st. szkoły muzycznej. Na lekcje emisji głosu i śpiewu chodzę od prawie trzech lat. Jestem z nich bardzo zadowolona, ponieważ widzę jak przez ten czas zmienił się mój głos. W międzyczasie należałam m. in. do zespołu grającego muzykę jazzową i funkową oraz do grupy z nurtu gospel i worship. Z każdym miesiącem zauważam jak ważne jest ćwiczenie na instrumencie, więc poświęcam na to dużo mojego czasu, ale wiem, że jeśli chcę być naprawdę dobra, muszę nad tym pracować. Jednym z miejsc mojego rozwoju jest nasza szkoła, w której występowałam wiele razy. Miałam kiedyś nawet okazję aby pokierować zespołem i współaranżować utwory na nasze występy. Jestem bardzo wdzięczna za to, że mamy tutaj możliwość wypróbowania naszych zdolności i jesteśmy zachęcani, aby mimo niepowodzeń nie poddawać się i małymi kroczkami spełniać marzenia oraz rozwijać nasze pasje.

 

Zuzanna Krzesińska – Wzwyż! 
Mam na imię Zuzia. Zdecydowałam się na uprawianie lekkoatletyki rok temu, gdy moją nową wuefistką została moja trenerka. Podczas lekcji wychowania fizycznego zaproponowała mi miejsce w klubie. W zasadzie od dawna lubiłam sport, więc dlaczego nie. Treningi mam cztery razy w tygodniu, każdy po półtorej godziny. Docelowo trenuję skoki, chociaż czasem też i biegi. Cieszę się, że wybrałam akurat ten sport, bo sprawia mi radość i chyba robię postępy…